Ja – Adam Wolniewicz Panu Dziękuję i o Panu nie zapomnę.

14 czerwca 2013

W miejscowej dożynkowej gazecie pojawił się obszerny artykuł, a właściwie monolog – byłego komendanta powiatowego Policji – Pana Krzysztofa Głąba. Wynika z niego niezbicie, że Pan Krzysztof ma żal do społeczeństwa Powiatu pajęczańskiego za to, że odszedł za szybko, gwałtownie, i nikt jemu nie wyraził wdzięczności – za męską, waleczną i chwalebną, pracę w Policji. Panie Krzysiu – Ja Adam Wolniewicz Panu Dziękuję.

Po przeczytaniu kilku kolumn Pana życiorysu (chociaż z wakacji mam więcej do opowiadania), ostatnie wersy cisną łzy z oczu. Ten życiorys zawarty w artykule zadedykował Pan swojej 76 letniej matce, której dziękuje Pan spełnienia udanej prokreacji. A tak naprawdę jest Pan człowiekiem samotnym, opuszczonym i za szybko zapomnianym – wynika z autosugestii. Muszę Panie Krzysztofie powiedzieć, że nie jest Pan osobą zapomnianą, przynajmniej w najbliższym moim środowisku. Również mam przed oczami swoją 76 letnią matkę ś.p., na którą napisał Pan wiele wniosków o ukaranie do miejscowego kabaretu, tylko dlatego, żeby zwolennicy miejscowej władzy – okradali się wzajemnie. Pisze Pan, że obecny Starosta Jan Ryś – w zasadzie nie podziękował Panu za lata pracy w służbie. A widzi Pan. Należało go zamknąć. Opisuje Pan również rozmowę kwalifikacyjną z ówczesnym natenczas Starostą o spolszczonym nazwisku Danielewski. Też należało go zamknąć – jak Panu mówiłem. Ale Pan nie. Pan swoje Panie Krzysiu!, że oni porządni itd, itp. pierdoły. Jak mógłbym zapomnieć – napad Pana chłopaków na mnie i moją rodzinę 8 kwietnia 2008 roku! Jednym słowem – sztandarowy optymizm – i chce się żyć!! – kiedy na Pana patrzymy. Chociaż to zdjęcie – to chyba z matury. Tym niemniej Panie Krzysiu, czyścimy teraz. Niezłego gnoju wszędzie Pan porozrzucał. Pana zastępca ma sprawę karną, a wiem, i Pan też to wie, że to jeszcze nie koniec. Mówiłem Panu, że trzeba ich było pozamykać. Czekam na następny życiorys.