Naga wściekłość !!!

23 stycznia 2014

Po wyjściu na jaw kradzieży – zaskarżenia decyzji na rozbudowę starej łaźni miejskiej – nie pozostało nic innego, jak tylko zawiadomić Prokuraturę o nadużyciach i oszustwach. W tej materii – ponieważ sprawy są w toku – zbyt wiele napisać nie mogę, bo dzielni cenzorzy z Wielunia tylko czekają na skręt mojej nogi. A więc po kolei. Złożyłem zawiadomienie o przestępstwie do zaprzyjaźnionego twórczo wymiaru sprawiedliwości, że PINB w Pajęcznie, WINB w Łodzi – wspólnie i w porozumieniu tuszowali, albo wielce pomagali w ukryciu nielegalnego interesu w pewnym klubie. Do tego stopnia pomagali, że całkiem pozapominali – co gadali na początku. Narobili wzajemnie w gacie i uważali, że nikt nie wyczuje. Śmierdzi Proszę Państwa Strasznie! Kiedy wchodzę do budynku prokuratury – śmierdzi. Kiedy wchodzę do budynku sądu – śmierdzi. I tak samo jest na Policji, w Gminie, czy obdarzonym sztuczną inteligencją budynku starostwa. Wszędzie śmierdzi. Jest to specyficzny smród tchórza. Jak napisałem w poprzednim artykule – cały czas piorą we wspólnym kotle. Wiadomo Co?!

Postanowiłem podzielić się z moimi przyjaciółmi fragmentem prania. Główną ręczną przepierkę wykonuje SSR w Pajęcznie Justyna Tęcza-pani. Ta Pani w dniu 20.01.2014 r. wylała na mnie całe pranie. Ta Pani uważa, że nie przekręty, nie oszustwa w wykonaniu starosty, burmistrza, prokuratora, PINB, WINB są powodem zawracania wszystkim dupy, tylko postawa Adama Wolniewicza. Jaśnie Pani nazwała mnie frustratem. I to jest proszę Państwa – daleko rozumiana Bezstronność i Sprawiedliwość. Oceńcie Państwo sami.

Pani Justyno Tęczo-pani, bardzo proszę o wykreślenie i nie posługiwanie się wyrażeniami z pogranicza psychiatrii. Wyładowaniem frustracji – co za głupota! Zdaje się, że powinna zająć się Jaśnie Pani sądową kontrolą odmowy wszczęcia śledztwa, a nie moją osobą. Jako prawnik i etyk powinna Jaśnie Pani rozumieć, że wolność słowa – to wolność w ogóle. Ale Jaśnie Pani nie z tych czasów. Uważa Jaśnie Pani, że my – stado baranów – ryczeć możemy w zagrodzie.

I jeszcze jedno. Jaśnie Pani chyba wie, że jest to jej niedopełnienie obowiązków. Nie postawa Adama Wolniewicza jest tutaj ważna – tylko śledztwo. I to na tyle.