Powitanie.

1 sierpnia 2012

Szanowni Państwo!

Układy, znajomości, wspólne interesy, załatwianie niewygodnych, korupcje w każdej dziedzinie życia publicznego – to według mojej oceny – wykwit pajęczańskiej sfery parweniuszy. Wystarczy wysłać do takiego zacofanego technicznie i gospodarczo, miasteczka – niedouczonego sędziego ale za to chętnego do współpracy z miejscowymi głowogłupami, co niewątpliwie zaowocuje tłustym „obżarstwem”.

W takiej wzajemnej adoracji, gdzie sędzia miejscowego sądu rejonowego w towarzyskich układach prokuratorsko-policyjnych płodzi dzieci – nie liczę na tak wielce popularyzowane określenie sądowej niezawisłości, a raczej – kolesiostwo?

Podzielę się z Państwem licznymi przykładami sprzyjania takiego układu dla „niewątpliwie” potrzebujących. Poszanowanie prawa poszło w las!