Przekręty Pani Inspektor Budowlanej.

17 czerwca 2013

I oto nadszedł czas, na przedstawienie wspaniałej pracy, dobrej roboty, powiatowej inspektor nadzoru budowlanego – SZANOWNEJ PANI MAŁGORZATY SUCHANOWSKIEJ.

Na marginesie – nie omieszkam zasięgnąć opinii w  Biurze Lustracyjnym Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie, ul. Żurawia 4a – czy z oświadczenia lustracyjnego dowiemy się czegoś o agenturalnej współpracy z organami ubeckimi.

Początki pracy naszej ukochanej Pani Inspektor – związane są z powstaniem lub zorganizowaniem Powiatu pajęczańskiego. Nie pamiętam kiedy, wykonałem pieczątki dla tego organu, ponieważ, m.in. komputer zawierający dane, został kompletnie zniszczony przez dzielnych Policjantów z Pajęczna. Przekręty PANI INSPEKTOR znajdą swoje odniesienie jedynie do najbliższej dla mnie okolicy t.j. mojej działki 4627, na której to w 2000 roku rozbudowano starą łaźnię miejską do tzw. „Klubu Strażaka”.

Inwestorowi owego przybytku groziły dwa (2) lata więzienia  za nielegalną rozbudowę, ponieważ, rozbudowano ten obiekt bez tytułu prawnego do nieruchomości gruntowej. Inaczej mówiąc – wyprowadzono publiczne pieniądze na prywatny teren – więzienie wzrasta wprost proporcjonalnie.

Ale „ktoś” fałszuje dokument, robiąc dopisek, że akt własności uzupełniono. Pani Małgorzata Suchanowska – funkcjonariusz publiczny – w pierwszej kolejności pomaga gminie Pajęczno w ukryciu szwindlu – nielegalnej rozbudowy. Ogień pomocy wzrasta, kiedy po latach okazuje się, że decyzja – 278/2000 jest nieważna, ponieważ została zaskarżona w terminie przez ś.p. Stefanię Wolniewicz.

Oczywiście nie można pominąć miejscowej Policji i wieluńskiej Prokuratury, których zasługi w tuszowaniu po dziś dzień są oferowane.

Pani inspektor M. Suchanowska – w 2004 roku daje pozwolenie na użytkowanie. Również w tym czasie gmina Pajęczno (czytaj burmistrz Tokarski i resztka) – w dalszym ciągu nie mają aktu własności terenu działki 4627. Ta PANI INSPEKTOR powiadomiona jest, że w „Domu Strażaka” jakiś koleś burmistrza otworzył restaurację. Nawet niejaki zastępca burmistrza Mszyca – notabene zdegradowany za braki w wykształceniu – kłamie w piśmie, że cyt. „już na etapie rozbudowy i modernizacji budynek był przystosowany do prowadzenia działalności rozrywkowej”. Od 2003 roku funkcjonuje restauracja – o czym wszyscy wiedzą. W 2008 r. Pani Inspektor wydaje decyzję 153/2008 zakazującą prowadzenia restauracji i rozrywek w chwalebnym budynku gminy Pajęczno.

Przypomnę za ok. 0,5 mln zł. gmina Pajęczno rozbudowuje starą łaźnię miejską pod działalność rozrywkową dla niektórych kolesi. Intratny interes trwa szumnie do 2010 roku. Nie trzeba być biegłym z matematyki, żeby policzyć – ile można wyciągnąć pieniędzy z wesela? czy podobnej imprezy. Gra była warta świeczki. A co z karami za użytkowanie bez zgłoszenia, bez ostatecznej decyzji pozwolenia na użytkowanie, co opłatą legalizacyjną? Tym aspektem dobrej roboty Pani Inspektor przygląda się – nie tylko Prokuratura.

 

Kłamstwo prokuratora – jako przykład korupcyjnych układów pomiędzy administracją i samorządem Pajęczna. Wykonywanie po decyzji. Opłata legalizacyjna jak w mordę strzelił. Ale mają przecież panią M. Suchanowską! W jednym piśmie stwierdza, że obowiązek nie został wykonany, natomiast w drugim piśmie stwierdza, że w tej samej dacie – obowiązek został wykonany.

Mamy luty 2008 roku. Po licznych moich interwencjach i zawiadomieniu Prokuratury Okręgowej w Sieradzu – o możliwości popełnienia przestępstwa przez panią prokurator Lucynę Szczepaniak, pajęczańska Policja w odwecie napada na mnie 8 kwietnia 2008 roku.

Umowa pomiędzy burmistrzem Banaszkiewiczem jest sfałszowana, ponieważ, w tym czasie gmina Pajęczno nie była właścicielem działki 4627. Pan B. Górecki, zastępca Banaszkiewicza – z obecnie wiadomych powodów, próbował pozyskać zaufanie Adama Wolniewicza – klepiąc jęzorem różne ciekawe „histeryjki” – śledząc dokładnie, czy  jest mi już wiadoma kradzież mojej działki 4627.

Proszę Państwa – ci prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Wieluniu w osobach: Jarosław Jajczak, Lucyna Szczepaniak, powinni na zawsze pożegnać się z zawodem prokuratorskim. Pan Jajczak pisał na mnie akty oskarżenia!!! Wkrótce je przedstawię!! Jego koledzy z tej samej Prokuratury moczyli gacie ze śmiechu!! – (dla ich dobra nazwisk nie podam). Takie głupoty, że nawet sędzia się śmiał!! Wszystko w odwecie i dla dobra układów.

Ciąg dalszy wkrótce…