Rozpierduwa w pajęczańskiej Policji.

17 kwietnia 2013

Pismem Ks – dysc – 0511/06/13/SG z dnia 12.04.2013 r., otrzymanego 17.04.2013 r., Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, zostałem poinformowany o zawieszeniu w czynnościach Henryka K. –  zastępcy komendanta powiatowego Policji w Pajęcznie.

Ten Pan, odpowiada karnie za przekroczenie uprawnień w dniu 8.04.2008 roku, bezpodstawnym wydaniem nakazu przeszukania w firmie Adama Wolniewicza. Jest to dopiero początek złamania kariery dla wielu jeszcze „szanowanych” funkcjonariuszy Policji w Pajęcznie. Ci pseudo „Panowie” zapomnieli, że czas PRL-u bezpowrotnie przepadł. Ukoronowaniem tego sukcesu jest wywalenie na zbity pysk byłego komendanta. Wszyscy doskonale pamiętają wizerunek Krzysia – na całą stronę – w miejscowej dożynkowej gazecie. Teraz jego prawa ręka została przyciśnięta klozetową deską. I jest na zwolnieniu – chyba lekarskim.

19 kwietnia br. t.j. piątek o godz. 10.00, zapraszam do sądu w Pajęcznie (sala IV), na kolejną rozprawę karną Henryka K. Rozprawa może się nie odbyć, bo przecież Henryk K. ma prawo chorować i korzystać z wczasów pod nieulistnioną gruszką.

Może jeszcze nie na tej rozprawie, ale na kolejnej, dowiemy się o kapusiach, donosicielach, szmalcownikach i tym podobnych szubrawcach – o ile nie jest to wymysłem niektórych „zasłużonych” Policjantów. Sąd Okręgowy w Sieradzu, nakazał zbadanie wątku „rzekomej podstawy prawnej” przeszukania. Zostali wytypowani konkretni Policjanci do wydania żabiego rechotu „wycia do księżyca”.

Szczerze mówiąc, nowy komendant już ma kłopot. Odziedziczył po niedźwiedziu – zarówno z aparycji, jak i rozumowania – niezłe szambo. Nauczyliśmy się bowiem, pozostawić los przestępcy jako rzecz drugoplanową, natomiast patrzeć na łapy Policjanta – jako więcej czynnik przestępczy w całej sprawie. Odbudowanie zaufania już nie dla nas.

Niebawem opublikuję materiały związane z całą aferą. Karty przesłuchań, powiązań Policjantów z sędziami sądu w Pajęcznie oraz prokuratorami z Wielunia. Przedstawię, w jaki sposób Policjanci z Pajęczna załatwiają niewygodnych. Jak łamał prawo burmistrz Pajęczna i Starosta pajęczański. Powieje grozą. W kogo interesie rodowity Policjant nakłonił swoich kolegów do przestępstwa? Dlaczego kradzież aktu notarialnego i działki Adama Wolniewicza był nadrzędnym celem Starosty i Burmistrza?

Przypominam – piątek 1000, sala IV – rozprawa. Wstęp wolny. Proszę o komentarz. Chętnie odpowiem. Proszę również o umieszczanie artykułów do opublikowania. Czekam na ostrą krytykę.