Sitwa – czy komendant wojewódzki Policji w Łodzi złamał prawo?

23 marca 2013

Subsydiarny akt oskarżenia przeciwko zastępcy komendanta powiatowego Policji w Pajęcznie obliguje do natychmiastowego zawieszenia Henryka K. w czynnościach, rzucając mu połowę gaży do przeżarcia. W przypadku nie tylko pana Henryka K., ale komendanta powiatowego Policji, naczelnika wydziału kryminalnego i jego zastępcy, powinien być zastosowany art. 39 Ustawy o Policji, czyli natychmiastowe zawieszenie w czynnościach w przypadku wymienionego oskarżenia, jakie miały miejsce. II SA/Wa 1496/10 – Wyrok WSA w Warszawie z 2011-02-08, następnie I OSK 419/11 – Wyrok NSA z 2011-09-20, jednoznacznie wskazują na bezwzględne zawieszenie w czynnościach.

Inaczej jest respektowane prawo przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi. Tutaj – pomimo wniesienia oskarżenia – Policjant nadal pełni swoje funkcje. Ma dostęp do policyjnych baz danych, kartotek. Będąc na stanowisku zastępcy komendanta powiatowego Policji, ma szerokie spektrum fabrykowania dowodów swojej niewinności, ukrywania faktów, inaczej mówiąc – ma nieograniczone możliwości w prowadzeniu kampanii przeciwko oskarżycielowi subsydiarnemu – czyli mnie.

Wskazane powyżej orzeczenia:

http://www.orzeczenia-nsa.pl/wyrok/ii-sa-wa-1496-10,funkcjonariusze_policji,2fb1571.html

http://www.orzeczenia-nsa.pl/wyrok/i-osk-419-11,funkcjonariusze_policji,2ccb67b.html

wskazują na poważne naruszenie prawa przez komendanta wojewódzkiego Policji w Łodzi, za niezastosowanie procedury zawieszenia Policjanta w przypadku wniesienia oskarżenia subsydiarnego. Czekam na wyjaśnienia. Wkrótce Państwu przedstawię głos komendanta wojewódzkiego Policji w Łodzi.