Wiceprezes wieluńskiego Sądu łamie prawo.

15 lutego 2014

Wiceprezes Sądu Rejonowego w Wieluniu, Pani Magdalena Kościarz – łamie prawo. W dniu 23 stycznia 2014 roku wniosłem dwa (2) pisma do VI Zam. Wydziału Karnego w Pajęcznie, dotyczące wydanych wyroków i postanowień przez SSR Justynę Tęczę panią.

W odpowiedzi otrzymałem dwa (2) pisma od Wiceprezesa Sądu Pani Magdaleny Kościarz:

wzywające mnie w terminie 7 dni wskazania „dlaczego ta informacja jest szczególnie istotna dla interesu publicznego”? I tutaj pojawia się albo niekompetencja przewodniczącej czyli nieznajomość prawa, albo arogancja.
Zgodnie z Ustawą z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej i szerokim komentarzem do niej – zawartym w Biuletynie Prawnym Nr 35 Komendy Głównej Policji Biuro Prawne ISSN 1506-5170

KTO MA PRAWO DO INFORMACJI PUBLICZNEJ?
Zgodnie z art. 2 ustawy prawo dostępu do informacji publicznej, z zastrzeżeniem art. 5, przysługuje każdemu; od osoby wykonującej prawo do informacji publicznej nie wolno żądać wykazania interesu prawnego lub faktycznego. Prawo do uzyskania niezwłocznie aktualnej wiedzy o sprawach publicznych przysługuje każdemu bez potrzeby jakichkolwiek uzasadnień, legitymowania się, wykazywania obywatelstwa czy miejsca zamieszkania w Polsce.
Prawo dostępu do informacji publicznej przysługuje każdemu. Każdemu, a więc nawet osobie niebędącej obywatelem polskim. Każdemu, a więc także osobom prawnym: spółkom, stowarzyszeniom zarejestrowanym, spółdzielniom, fundacjom. Każdemu, a więc także instytucjom państwowym.
Zainteresowania informacją publiczną ani wniosków o jej udostępnienie nie trzeba w jakikolwiek sposób uzasadniać. Instytucja nie ma prawa pytać osoby wnioskującej o udostępnienie informacji, do czego ta informacja jest jej potrzebna i jaki zamierza z niej zrobić użytek.
Dysponujący informacją ma obowiązek ją udostępnić na wniosek zainteresowanego wtedy, gdy informacja ta nie została wcześniej udostępniona i nie funkcjonuje w obiegu publicznym.
Wniosek o udzielenie informacji publicznej nie musi mieć określonej formy; może być złożony do organu w każdy dostępny sposób (listem, faxem, mailem); nie musi być również podpisany ani zawierać jakichkolwiek danych adresata; wystarczy, że możliwe jest przekazanie informacji pod wskazany adres korespondencyjny, przez co również należy rozumieć numer faxu i pocztę mailową.

Wystosowałem również pismo trzecie (3) – teraz do Prezesa Sądu Rejonowego w Wieluniu – o treści :

Aż strach pomyśleć, co przyjdzie.

Wyrok WSA w Gdańsku z dnia 21 listopada 2007 r., II SAB/Gd 25/07 „Wniosek o udostępnienie informacji publicznej wniesiony w formie dokumentu elektronicznego wszczyna postępowanie w sprawie, mimo że nie został on opatrzony bezpiecznym podpisem elektronicznym. Aczkolwiek art. 16 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 ze zm.) stanowi, że przepisy k.p.a. stosuje się do decyzji, o których mowa w ust. 1 tego artykułu, jednakże wydaje się celowe odwołanie do art. 63 § 3a k.p.a. dla ustalenia warunków formalnych składanego drogą elektroniczną wniosku o udzielenie informacji publicznej. Brak właściwego podpisu nie powoduje bezskuteczności wniosku, a jedynie stanowi jego brak formalny, podlegający uzupełnieniu na żądanie organu.”

Art. 23 wymienionej wyżej Ustawy nakłada odpowiedzialność karną za nie udzielenie informacji publicznej – grzywna, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku. I to na tyle.